<title_newspaper="Przekrój">
<title_article="Trykotowe pokusy">
<author_1="">
<language="pl">
<style="press">
<year="1954">
<month="9">
<date="1954-09-19">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Dziś Lucynka i Paulinka w historyjce ilustrowanej pt.Trykotowe pokusy. — A czy umiesz robić na drutach? — spytała Paulinka Lucynkę. — Nic wiem, nie próbowałam —powiedziała Lucynka prawdomównie. — W takim razie skąd ta nagła decyzja zrobienia sobie ręcznie swetra?— Kwestia pory roku — rzekła Lucynka. — W jesieni każdą kobietę ogarnia chęć trykotowania. Już coś takiego jest w powietrzu, że nagle zaczynamy się rozglądać co by spruć celem przerobienia na szalik czy lizeskę. Ja postanowiłam zrobić sweter. Liczę, że mi w tym pomożesz. -— Dobrze — powiedziała Paulinka. — Ale potraktujmy rzecz naukowo. Zanim wybierzesz nowy modny fason, zapoznaj się pokrótce z historią swetra. Nie jest ona zbyt dawna. Dopiero w XX wieku dawne włóczkowe nocne kaftaniki zaawansowały do rzędu ubrań dziennych, pod postacią kamizelek, czy też pulowerów. Na obrazkach widzisz właśnie rozwój pulowerów, czyli jak dawniej mówiono „dżemprów", od roku 1910 — Strasznie śmieszne te dawne swetry — powiedziała Lucynka. — Z wyjątkiem ostatniego, który rzeczywiście jest ładny. — Każdy z tych swetrów był ładny w swoim czasie, to jest właśnie tajemnica mody. — To znaczy, że i z tego ślicznego ostatniego swetra za 25 lat będą ludzie pękać ze śmiechu? W takim razie rezygnuję z roboty. — Pociesz się, że za dalsze lat 50 ów sweter twojego wyrobu przestanie już być śmieszny, a będzie zachwycał jako „stylowy"...naturalnie jeśli do tego czasu go skończysz. 1910 w swetrach chodzą na razie jeszcze tylko sportsmenki. Oto dzielna narciarka w długim, solidnym pulowerze, sięgającym niżej bioder.1920 Kokieteryjny pulowerek bez rękawów, z wycięciem w szpic, równy i sięgający bioder, podkreśla modny, zupełnie płaski biust. 
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
